Dla mamusiów oczywiście też.

Wszystko co napiszę poniżej, dla osób fotografujących i poruszających się w świecie fotografii będzie zwyczajnie nudne. Dziś pomogę tatom i mamom, którzy spełnili swoje marzenie o zakupie wypasionego aparatu i teraz cisną na AUTO, nie mając czasu na naukę fotografii.

Nie będzie to kolejna instrukcja o tym jak działać na ustawieniach manualnych, bo tego już dość w sieci umieszczono. Po przeczytaniu tego tekstu masz wziąć do ręki aparat i zrobić możliwie najładniejsze foty na urodzinach swojego dziecka. Sam jestem tatą dwójki dzieci i dokładnie w ten sposób ustawiam aparat na wszystkich spotkaniach.

No to tak, każdy aparat ma tryb manualny, ale obok niego są jeszcze 3 tryby półautomatyczne. Ale poradnik ma być możliwe prosty, więc zajmiemy się moim ulubionym.

Mam tu na myśli tryb A w Nikonie jak i odpowiednio Av w Canonie.

Tryb A czyli przysłona rządzi

To jest mój ulubiony tryb i to z niego korzystam najczęściej, zaraz po manualnym. Jaki tu jest przepis na sukces? Otóż idealnie sprawdzi się podczas fotografowania na zewnątrz, np w ogrodzie, gdzie światła jest dość, ale często się zmienia, bo raz jesteśmy z dziećmi pod drzewem, a raz w pełnym słońcu. Ogólnie trzeba pamiętać, żeby mieć czas naświetlania krótszy niż 1/160 sek bo inaczej dzieci wyjdą rozmyte.

Zatem jak to ustawić:

  • balans bieli może być spokojnie na auto, ja czasami robię lekką korekcję w stronę cieplejszego obrazka, w tym celu najlepiej włączyć podgląd na ekranie i sprawdzić jak wyglądają kolory
  • ISO 400 (ale możesz też ustawić auto w zakresie od 100 do 500)
  • przysłonę otwieram szeroko, żeby mieć miękkie tło, ale gdy jest za jasno, lekko ją przymykam, żeby obrazki nie były przepalone, tutaj trzeba wyczuć

Czas naświetlania w trybie A ustawi się automatycznie. Zdjęcia powinny wyjść ładnie, równo naświetlone, ale dobrym pomysłem będzie poznanie aparatu i sprawdzenie, na początku przy jakich wartościach przysłony fotki wychodzą ładnie.

Jeżeli do powyższych dodamy autofocus z wykrywaniem twarzy to dostajemy aparat, który złapie dokładnie to co chcemy.

Dlaczego tryb A jest lepszy od Auto?

W trybie automatycznym absolutnie jesteśmy skazani na to, co zadecyduje aparat. Jeżeli fotografujesz na zewnątrz i przejdziesz do środka pomieszczenia, to aparat (jeżeli ma), będzie starał się uruchomić wbudowaną lampę błyskową. Nie wiem czy muszę opowiadać, że to zabija każdy obrazek.

Natomiast tryb A pozwala na zapanowanie nad urządzeniem. To trochę tak jak z automatyczną skrzynią biegów w samochodzie. Co prawda biegi zmieniają się same, ale reszta należy już do kierowcy. Tryb automatyczny jest, idąc tym samym tropem, jak pojazd autonomiczny. Jedyne co możemy mu wskazać, to kierunek.