Praktyczne podejście do projektowania AV oraz szafek RTV

Zacznę od tego, dlaczego na stronie fotografa jest taki wpis. Otóż zanim zająłem się fotografią wnętrz, przez wiele lat sprzedawałem i projektowałem systemy AV, kina domowe i dźwięk dla całego domu multiroom oraz profesjonalne nagłośnienie sceniczne, a z wykształcenia jestem realizatorem dźwięku. Często w internecie widzę piękne wnętrza, w których są błędy, które potem znacznie wpływają na jakość ale i ergonomię, design oraz wygodę użytkowania.

Na potrzeby tego artykułu przyjmę pewne założenie i uproszczenie zarazem. Mówiąc o jakości dźwięku nie będę się odnosił do audofilskiego voodoo, a do faktycznych doznań słuchowych, które wyłapie każdy, gdy w danym pomieszczeniu włączy swoją ulubioną piosenkę. Albo będzie dobrze, albo będzie wrażenie że coś jest nie tak. Mam tu na myśli nieprzyjemnie wysokie dźwięki, dudnienie basu, uciekający wokal jakby zza ściany… ale do meritum.

Potrzeby i problemy klienta lub z klientem

Doświadczeni projektanci z reguły pytają o potrzeby muzyczne i filmowe rodziny, odsyłają klientów z projektem do specjalistów oraz mają świadomość wymogów technicznych i akustycznych, ale wieloletnie doświadczenie pokazało mi, że nie jest to regułą. Zdarzały się sytuacje, w których klient cedował odpowiedzialność za wnętrze na żonę, bo ona ma to „coś”, a potem on wstawiał tam swoje wymarzone głośniki i się zaczynało… Widziałem miejsca, które miały być kinem domowym, a w których ze względu na układ konieczne było ustawienie bardzo drogich, specjalistycznych konstrukcji, żeby było coś widać i słychać.

Dlatego przed rozpoczęciem projektowania warto jest dowiedzieć się:

  • czy klienci maja już jakieś systemy audio, które chcą przenieść do nowego wnętrza (może się okazać, że do wymarzonego wnętrza boho nagle wciskane są czerwone, lakierowane kule, albo marketowe kino domowe z kablami poukładanymi przy ścianie i malutkimi głośnikami, które nie poradzą sobie z dużym, otwartym salonem),
  • w których pomieszczeniach chcą mieć dźwięk, czy poza tak oczywistymi miejscami jak salon czy kuchnia, chcą mieć na przykład głośnik w łazience,
  • czy zamierzają mieć kino domowe, jeżeli tak, to czy z dużym TV czy z ekranem i projektorem,
  • jeżeli kino domowe to gdzie będzie stał subwoofer,
  • jakie urządzenia RTV zamierzają podłączyć do tv, często się zdarzało, ze szafka pod telewizorem przygotowana była do wzmacniacza i odtwarzacza Blu-ray, a potem dochodziła do tego konsola z czujnikami ruchu, dekoder, dysk NAS, zabytkowy odtwarzacz CD po wujku, router…
  • warto sprawdzić czy mierzą siły na zamiary, dobrej klasy sprzęt audio jest drogi i może się okazać, że po długich rozmowach czas będzie stracony, bo nie podołają z budżetem.

Cechy dobrej szafki RTV

Gdy wiadomo już czego potrzebują klienci można przejść do projektowania. Tutaj przed projektantem pojawia się zadanie stworzenia takiej zabudowy lub dobrania gotowej szafki, gdzie wszystkie urządzenia, o których wcześniej wspomniałem, będą miały swoje miejsce i jednocześnie całość będzie dopasowana do wystroju wnętrza.

O czym warto pamiętać?

  • urządzenia elektryczne produkują ciepło, a im więcej ich jest, tym więcej ciepła powstaje, a gdy są przegrzane to się wyłączają a nawet psują, dlatego należy pamiętać o wentylacji, zwłaszcza gdy szafka jest zamykana, warto też pamiętać o przestrzeni nad wzmacniaczem, wciśnięty do dopasowanej półki na wysokość sprzęt nie ma szans na prawidłowe odprowadzanie ciepła,
  • wzmacniacz kina domowego jest dużym urządzeniem, żeby to sobie uświadomić weźmy nieco skrajny przykład, czyli najwyższy model (najcięższy i największy) z aktualnej oferty marki DENON, model AVC-X8500H. Urządzenie waży ponad 23 kg i ma 43,4 cm szerokości, 47,2 cm głębokości i prawie 20 cm wysokości). Przy czym szafka która ma w tym przypadku 50 cm głębokości będzie niewystarczająca. Za wzmacniaczem należy przewidzieć minimum 20 cm przestrzeni na kable oraz wentylację, no i jeszcze szafka musi być na tyle wytrzymała, żeby się nie ugiąć pod ciężarem sprzętu,
  • głośniki podłogowe muszą stać na podłodze, nawet jeżeli kosztowały 30 tys. zł to źle ustawione nie zagrają prawidłowo i nie mówię tu o audiofilskich doznaniach, a o dźwięku, który w dużym uproszczeniu nazwę nieprzyjemnym, poza tym drogie to często ciężkie, wiec sytuacja analogiczna jak ze wzmacniaczem,
  • gniazda elektryczne do wszystkich urządzeń, jak widać na przykładzie powyższej wyliczanki nie ma co oszczędzać i 7-10 gniazd to nie będzie tak dużo, dobrze jak są z uziemieniem (burczenie po prostu słychać w głośnikach),
  • gniazda LAN czyli internet po kablu, niestety wifi znacznie obniża prędkość, może się zrywać połączenie, więc do urządzeń które mogą być na kablu trzeba go podpiąć i tyle :)
  • kanał za tv na przewody, ogólnie projektowanie kanału jest dość popularne i wspominam o tym pro forma, warto pamiętać, że można go wykonać z kanału wentylacyjnego 110×55 mm,
  • w przypadku gdy urządzenia są ukryte w szafce trzeba pamiętać o sterowaniu, jeżeli to jest klasyczna podczerwień, to można wyprowadzić czujkę poza szafkę, jednak wiele nowoczesnych systemów pozwala na sterowanie przy pomocy dedykowanej aplikacji lub przez system inteligentnego domu, ale to już materiał na osobny artykuł :)
  • również ciekawym rozwiązaniem jest zamontowanie w podłodze, o ile to możliwe, rur PVC Ø50mm i poprowadzenie w nich przewodów głośnikowych.
fot.: denon.com

Dlaczego bluetooth jest złym rozwiązaniem?

Oczywiście w wyjątkowych sytuacjach bluetooth jest ok, ale znacznie więcej jest argumentów na nie.

  • bluetooth blokuje jedno urządzenie, wyobraź sobie, że źródłem dźwięku w mieszkaniu jest głośnik podłączony do telefonu, muzyka gra, ktoś dzwoni, trzeba wyłączyć muzykę, raczej rozłączyć głośnik, inni domownicy są zależni od twojego telefonu, ogólnie jest zamieszanie, od tego telefon grający przez BT szybko się rozładowuje, więc same problemy,
  • jakość dźwięku będzie raczej akceptowalna przez większość, ale gdy raz się doświadczy to dobrej jakości to potem już nie chce się wracać, to podobnie jak przejażdżka Mercedesem i przesiadka do wysłużonej Pandy ;)

Alternatywne rozwiązania do codziennego słuchania muzyki

Systemów multiroom na rynku jest kilka, ale tu dla przykładu opiszę szerzej mój ulubiony, który moim zdaniem funkcjonalnie i jakościowo jest najlepszy.

Mam na myśli SONOS, w skład którego wchodzi wiele różnych urządzeń i głośników bezprzewodowych. Dzięki temu możliwe jest dowolne konfigurowanie systemu w zależności od potrzeb, ilości pomieszczeń i zasobności portfela. W każdej chwili można dołożyć kolejny głośnik, a urządzenia są ze sobą kompatybilne i spokojnie można połączyć 10 letni zestaw z najnowszym głośnikiem z 2020 roku.

Jak to działa?

Pierwszy z głośników należy podłączyć do internetu, każdy kolejny łączy się z poprzednim, tworząc rozbudowaną i stabilną sieć. Źródłem dźwięku jest bezpośrednio internet, a telefon/tablet/komputer jest tylko pilotem, więc system będzie grał nawet gdy telefon zacznie dzwonić i nie odłączymy muzyki pozostałym domownikom. Aplikacja sterująca SONOS jest kompatybilna z radiem internetowym, serwisami muzycznymi jak Spotify, ale również z popularnym serwisem Storytel, więc można słuchać nie tylko muzyki. Całość w obsłudze jest dziecinnie prosta i intuicyjna.

System można również połączyć z dowolnym, nawet nieco starszym wzmacniaczem stereo, co tchnie w niego ducha nowoczesności. SONOS pozwala też na stworzenie wielokanałowego kina domowego, ale tu po więcej informacji odeślę do sklepów i na stronę internetową sonos.com.

Oczywiście to nie wszystko.

Na polskim rynku popularne są również takie rozwiązania jak Yamaha MusicCast oraz Bose SoundTouch. Ich funkcjonalość się powiela, więc nie będę opisywał każdego z osobna.

Hałas i dźwięk

Każdy był kiedyś w kinie i potrafi przypomnieć sobie, jak w takim wnętrzu zachowuje się ludzki głos, niby słychać, ale jest tak jakby bezdźwięcznie, któtko, nic się nie odbija. Taki efekt w domu raczej byłby nieprzyjemny (chyba że w dedykowanej salce kinowej ale to już zupełnie inna historia), ale delikatnie wygłuszony salon to nie tylko lepszy dźwięk ale i przyjemniejsza codzienność.

Każdy kto ma dzieci i jednocześnie dom z minimalistycznym salonem bez zasłon i dywanu wie, jak nieprzyjemnie potrafi być w takim wnętrzu, gdy dzieci zaczynają bawić się w najlepsze. Słychać dosłownie wszystko, a do tego jest to wielokrotnie wzmocnione. Telewizora bez zewnętrznych głośników po prostu nie słychać, a gdy robimy głośniej to nie jest lepiej, bo tylko potęguje się hałas. Błędne koło.

Warto zatem pomyśleć gdzie jest zdrowy środek. Dywan, półka z książkami, zasłony. Nikogo nie dziwią elementy wygłuszające w biurach, warto może pomyśleć, dla poprawy komfortu, o innych wnętrzach.

Happy end

Na zakończenie mam dla Ciebie dzielny czytelniku mały prezent – linki do ciekawych, nietypowych rozwiązań AV. Być może je znasz, być może będą pomocne lub inspirujące, nie wiem. Enjoy :)

Zacznę od kalkulatora do obliczania wielkości ekranu i odległości projektora.

https://www.projectorcentral.com/projection-calculator-pro.cfm

Wybierając z obszernej listy producentów i modeli można łatwo sprawdzić jak zachowa się dany projektor. Oczywiście dane są orientacyjne, ale nigdy mnie nie zawiódł.


Kolejna propozycja z pewnością przypadnie do gustu projektantom wnętrz: głośniki ukrywane pod tynkiem.

www.stealthacoustics.com


Telewizor ukryty w lustrze. Zakładam, że są projektanci, którzy o tym wiedzą, ale z pewnością ktoś nie wie ;)

https://www.pilkington.com/pl-pl/pl/produkty/funkcje-szkla/zastosowania-specjalne/pilkington-mirroview


Głośniki ogrodowe, wodoodporne do wkopania w ogrodzie.

https://www.bose.pl/pl_pl/products/speakers/stereo_speakers/free-space-51-environmental-speakers.html


Jeżeli tylko masz jakieś pytania dotyczące projektowania AV to postaram się pomóc i na nie odpowiedzieć lub pokierować do odpowiednich specjalistów z branży.